Jeśli kogoś to ciekawi, moja rekonwalescencja składała się z dwóch filmów Jima Jarmuscha, "Ghost Dog: The way of the samurai" i "Truposza", filmu "Królowie Ulicy", książki Kurta Vonnegurta "Śniadanie Mistrzów", gier "Mass Effect" i "League of Legends", herbaty z sokiem i goździkami, oraz piegusek, a jakże.

Dziękuję bratu, Johnniemu (albo Douglasowi, jak go nazywam), za przyniesienie mi fotelu ze śmietnika, bo nie miałem gdzie czytać. Krzesło na kółkach to nie ideał wygodnego siedziska, a i na łóżku trudno wygodnie usiąść. Jest coś specjalnego w meblach znalezionych na śmietniku.

Dziękuję także wam, czytelnikom, za cierpliwość, wyrozumiałość i te wszystkie maile wsparcia. Tym, co wytykali niebiosa pięściami i złożeczyli moje imię, też dziękuję, za nutkę dramatyzmu i konfliktu.

I tak dalej.

Powered by
"Stripfield" is Copyright of Tomasz "SpellCaster" Grządziela


eXTReMe Tracker